Elektryzujący finał Ligi Cybersport NFS

icon Psycho_Mantis
wtorek, październik 6, 2009 - 18:50
5

2009.10.06---Elektryzujący-finał-Ligi-Cybersport-NFS.jpg

Problemy z regulaminem, kierownicami, działaniem NFS online, crashowanie graczy i wzywanie głównego sędziego Hayabusy - wyszło szydło z NFS'a, oj wyszło. Bo tak właśnie wyglądał finał Ligi NFS. Na koniec zabrakło komisyjnego spalenia NFS: Undercover!

Szczerze Wam przyznam, że wielu problemów się spodziewałem, ale wraz z finałem Ligi wypłynęło naprawdę wielkie bagno. Bez obaw, wszystko przebiegło jak należy i broń Boże nie chodzi o organizatorów w postaci ekipy Cybersport - im jak i EA Polska jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy zawitać na te finały. Niestety nie jesteśmy już tak wdzięczny EA Black Box, które grę stworzyło, ale po kolei.

Na początek wspomnę, że wiele osób na pewno zastanawiało się jak wiele napisze o tej wycieczce do Łodzi. Dziwne, ale najbardziej o treść tej relacji dopytywał się sam zwycięzca - Piotr "LX|smender" Smuda. ;)

Po przyjeździe na miejsce noclegu niektórym humory dopisywały: lecho i MAJKEL (on jest tylko w koszulce PGS'u, w samym klanie nie jest :P). Inni (NaDoL) chcieli po prostu iść spać.

.
Wszystko zaczęło się na dzień przed finałem. Pojawił się problem z regulaminem, a dokładniej z faktem odkrycia przez LX Team kwestii dotyczących rozgrywki w postaci poziomu kierowcy z trybu kariery. Nie wgłębiając się w szczegóły odkryli, że można zmienić statystyki w grze nie kończąc jej w 100% i nie przechodząc niektórych wyścigów, dzięki czemu zachowali dłuższą skrzynię biegów, a więc osiągali lepsze prędkości. Przeciwko takiej postawie stanęła reszta graczy z lechem na czele. Argumentowali, że miesiąc wcześniej dokonano już zmiany regulaminu tak, aby wyrównać szanse. Dyskusja była długa, argumentów przybywało, a panish i Dazoo - przyznam szczerze - byli w gównianej sytuacji bo między dwiema stronami sporu był totalny pas. Ostatecznie sędziowie przede wszystkim uznali, że pomimo pracy jaką LX włożyło w odkrycie tej rzeczy było to obejście regulaminu. Ustalili ustawienia auta wypośrodkowane pomiędzy te LX'ów, a standardowe po przejściu kariery reszty graczy. Dazoo i panish wyszli naprawdę obronną ręką i wszyscy położyli się spać.

Niezbędnik gracza NFS na każdym turnieju - taśma samoprzylepna... ...ale nie dla NaDoLa dzięki jego innowacyjnemu pomysłowi - podkładka pod mysz zamieniona na podkładkę pod pedała.

.
W sobotę rano zaczęło wypływać bagno z samego Need For Speed: Undercover. Najpierw problemem był system operacyjny, bo organizatorzy sprezentowali nam jeszcze w sumie niewydany Windows 7. U niektórych graczy szalały kierownice, u innych zawieszała się sama gra. W końcu po dwóch godzinach wszystko udało się ogarnąć i mogliśmy bez problemów rozegrać turniej - przynajmniej wtedy nam się tak wydawało.

panish rozwiązujący problemy sprzętowe lecha. Losowanie drabinki z Dazoo w roli hostessy :P

.
Dwa koszyki i cztery wolne losy (nieobecność Chrisa, mafiego95, Marcina1PL oraz matiego8011) - tak wyglądało losowanie drabinki. Niektórzy poranne problemy i treningi uprzyjemniali sobie na różne sposoby:

JMMY i MAJKEL obracali się w towarzystwie pań... ...a ja "pilnowałem" auta NaDoLa gdy ten nie patrzył. :P

.
Losowanie przebiegło sprawnie, a jego rezultat umiarkowanie wszystkich zadowolił. lecho i NaDoL zauważyli, że jak zawsze znaleźli się w tej samej części drabinki. Sędziowie zdecydowali, że ze względu na przepinanie kierownic najpierw zostanie rozegrana górna część drabinki. Wszyscy przystąpili do przygotowań, ale niewiedzieli co jeszcze ich czeka tego dnia.

Dazoo prezentuje drabinkę. Aklimatyzacja po uporaniu się ze wszystkimi problemami technicznymi przebiegła sprawnie.

.
A do kolejnych problemów nie trzeba było długo czekać. Gdy Grzeynick rozpoczął rywalizację z Ingwe tego drugiego EA Online za każdym razem wyrzucało z gry po przejechaniu kilkunastu metrów. Kolejny orzech do zgryzienia dla panisha i Dazoo. Ostatecznie skończyło się na tym, że zagrali oni na kontach innych graczy i to pomogło (rozumiecie coś z tego?). Grzeynick pokonał więc Ingwe, a smender odprawił z kwitkiem DaeronNenmaciego.

Konsternacja z powodu kolejnych problemów zdarzała się co jakiś czas. Dazoo i panish mieli pełne ręce roboty, ale niewiedzieli jakie problemy jeszcze na nich czekają.

.
Turniej się powoli rozkręcał. Bratobójczy pojedynek stoczyli CDBulczi z Grzeynickiem. Cross Clope & Gusa wygrał lider LX Team, a na Trevino & Morin lepszy okazał się CDBulczi. Przy stanie 1:1 na Ocean & Wilson prowadził CDBulczi, ale popełnił błąd i to Grzesiek wysunął się na prowadzenie... By po chwili popełnić błąd po swojej stronie i niespodziewanie zapewnić miejsce w finale drabinki wygranych CDBulcziemu.

Turniej się rozkręcał. Tata Chemika, który z nim przyjechał, także skorzystał z okazji i zagrał w GRID'a w okularach 3D.

.
MAJKEL stoczył swój pierwszy pojedynek (w pierwszej rundzie miał wolny los), ale smender nie dał mu się pokonać. W półfinale WB smender przegrał z CDBulczim 1:2 i niespodziewanie de facto jeden z obecnych dinozaurów sceny znalazł się w finale drabinki wygranych.

Skupienie się MAJKELa przed meczem ze smenderem niewiele pomogło. NaDoL (zresztą tak jak i lecho) jak zawsze dobrze zaopatrzony w napoje energetyczne.

.
W drabince przegranych Grzeynick wyeliminował z turnieju DaeronNenmaciego, a MAJKEL posłał Ingwe w czeluść ostatnich miejsc na turnieju. W kolejnym spotkaniu MAJKEL nie dał już rady samemu "kaloryferowi" i także pożegnał się z turniejem. Kolejnym meczem miała być bratobójcza walka pomiędzy smenderem a liderem LX - Grzeynickiem. smender, który chyba najwięcej przygotowywał się do tego turnieju pożegnał Grzeynicka pokonując go na East Malcolms oraz Trevino & Morin.

Grzeynick gratulował smenderowi... ... a Dazoo skrzętnie notował wszystkie wyniki.

.
Przyszedł czas na drugą, dolną część drabinki. Kolejny reprezentant LX'ów - Krzych0o - wysłał do drabinki przegranych Tomka Mistrza, dla którego był to debiut na turnieju. Dantejskie sceny miały miejsce podczas meczu naszego lecha z Chemikiem. Samochody latające po suficie, błędy serwera etc. Podczas tego meczu wykryta została kolejna już wada Undercovera. Jeśli gracze podczas wyścigu znacznie oddalili się od siebie serwer nie wyświetlał im siebie nawzajem oraz błędnie wyświetlał czas gry. lecho oraz Chemik jechali w tym samym miejscu na mapie, obydwu wyświetlała się informacja, że prowadzą, ale czas gry różnił się u nich o 10 sekund. Pomimo łącza o prędkości dziesiątek megabitów problemem była odległość do serwera w USA. Testy wykazały, że to błędy serwera wynikające z lagów. Ostatecznie lecho posłał do drabinki przegranych Chemika kończąc mecz 2:0.

NaDoL i JMMY w pierwszej kolejce mieli wolny los, więc obydwaj w drugiej kolejce grali swój pierwszy mecz na turnieju. Niespodziewanie na pierwszej mapie JMMY'iemu udało się wygrać, ale Rafał w dwóch kolejnych wyścigach nie dał szans młodemu reprezentantowi LX'ów i wygrał mecz 2:1.

W tym czasie ruszał mecz lecha z Krzychem, dodajmy bardzo ostry mecz. Pierwszą mapę - East Malcolm - wygrał Łukasz. Na drugiej pojawiły się problemy. Najpierw lecho został przekręcony przez Krzycha, by potem - gdy gracz LX został z tyłu - dostać  od niego jeszcze raz w bok  Jednak nikt nie przerwał gry. Na następnym okrążeniu lecho w jeden z zakrętów wchodził od zewnętrznej do wewnętrznej - Krzycho natomiast wchodził ostrzej, bliżej wewnętrznej na ścianę - tyle że po drodze trafił lecha i ściągnął go ze sobą na nią. Łukasz pojechał dalej, a Krzycho nie wyszedł z tego starcia dobrze i odłączył się z gry stwierdzając, że chce restart. Sędziowie chcieli powtórzyć, ale lecho nie mógł pogodzić się z ich decyzją. Pomimo groźby walkowera żądał rozstrzygnięcia przez Hayabuse. Podczas czekania dokonano jeszcze zamiany komputerów, bo jak się okazało ten lecha stwarza olbrzymie problemy podczas gry. Hayabusa po wysłuchaniu stron stwierdził, że było to normalne starcie i nakazał powtórzyć mapę. Ostatecznie Krzychoo ją wygrał, ale lecho nie dał sobie odebrać zwycięstwa wygrywając trzecią mapę a więc i cały mecz. W tym czasie Chemik w drabince przegranych wyeliminował naszego debiutanta - Tomka Mistrza.

Krzycho wraz z sędzią Dazoo... ...kontra lecho wraz z sędzią panishem oraz publiką.

.
Następnie w drabince przegranych z Chemikiem zmierzył się JMMY. Michał Kanarek bez problemu poradził sobie z Chemikiem, który przygotowywał się do turnieju zaledwie kilka dni. Nasz lecho natomiast ruszał w pojedynek z NaDoLem. Znowu pojawiły się problemy na starcie map - gracze kilka razy zderzali się ze sobą i zachowując wobec siebie szacunek i zasady fair-play restartowali rozgrywkę. Pierwszą mapę wygrał Łukasz, na drugiej i trzeciej zwyciężył Rafał i to on zapewnił sobie pojedynek z CDBulczim w finale drabinki wygranych.

Chemik gratuluje JMMY'iemu wygranej. lecho walczący z NaDoLem o finał WB.

.
Przyszedł czas na finał drabinki wygranych. Pierwszą mapę - Trevino & Morin - wygrał NaDoL. Na drugiej również prowadził i miał już zwycięstwo w kieszeni, jednak popełnił błąd i przegrał Cross Clope & Gusa. Na trzeciej - Ocean & Wilson - robi swoje i wygrywa cały mecz z CDBulczim 2:1.

CDBulczi vs NaDoL podczas meczu: gracz LX wygrywa drugą mapę. Po trzeciej, którą przegrał rzekł: "kur..., no".
Było już grubo po 20, więc nawet sędziowie i redaktorzy wspomagali się napojami energetycznymi.

.
Tymczasem w drabince przegranych JMMY po pokonaniu Chemika podejmuje walkę z Krzychem, ale przegrywa 1:2. Po tej wygranej Krzycho ponownie musi zmierzyć się z lechem - i tym razem nie daje mu rady i przegrywa 0:2 ponosząc porażkę na East Malcolm i Peak Ridge Loop.

MAJKEL po tym jak odpadł znalazł sobie ciekawsze zajęcia: grał w nowego NFS: Shift... ...i przeglądał różne strony internetowe ;)

.
Następnie lecho trafił na smendera, który przegrał w drabince WB z CDBulczim. I to w tym meczu było najwięcej kontrowersji. Ciężko było wyznaczyć granice celowego eliminowania przeciwnika, a zwykłej walki. Ciężko w ogóle pisać o tym meczu, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mogło to wyglądać jak w meczu NaDoL vs lecho, ale niestety nie wyglądało. Łukasz ostatecznie przegrał i nie muszę dodawać jak był wściekły na smendera za jego zachowanie.

LX|smender kontra... ...PGS|lecho - najbardziej kontrowersyjny mecz, nie licząc finału.

.
W finale czekał NaDoL, a miał z nim walczyć zwycięzca pojedynku pomiędzy graczami LX Team - smender vs CDBulczi. W starciu wygrał smender także dzięki temu, że CDBulczi na jednej z tras uznał, że wyrzucił z trasy prowadzącego smendera i na niego zaczekał. W ten sposób CDBulczi zajął trzecie miejsce, a walka o 3500 zł miała rozegrać się pomiędzy Rafałem "NaDoLem" Nadolskim, a Piotrem "smenderem" Smudą.

CDBulczi po przegranej ze smenderem.
Gratulacyjny uścisk smendera i CDBulcziego.

.
Finał z dantejskimi scenami rozgrywany był już naprawdę późno. Obydwie potyczki wygrał smender - pierwszą 2:1, a drugą 2:0. Jak mi powiedział NaDoL nie chciał się już wykłócać z powodu chamskiego zachowania smendera i jego crashowania.

smender podczas finału.
NaDoL walczący ze smenderem.

.
Pomimo późnej pory przyszedł czas na przyjemniejsze chwile.

TOP 3 Ligi NFS by Cybersport.
Prawie kompletne rodzinne, scenowe zdjęcie.

.
Potem przyszedł czas na równie miłe chwile, ale o te wydarzeniach musicie spytać uczestników. Dodam, że chyba najlepiej tej nocy spało się smenderowi. Następnego dnia został rozegrany mini-turniej w NFS: Shift gdzie gracze pro nie mieszali się i nie zgarniali sprzed nosa smyczek, koszulek, podkładek etc. Za to świetnie bawiliśmy się przy Guitar Hero.

Zwycięzcy spało się chyba najlepiej.
D-Link PGS, dywizja Guitar Hero :P

.
Było ciężko, naprawdę ciężko, ale udało się zakończyć turniej w sobotę późnym wieczorem. Niestety obnażył on wiele niedociągnięć gry, ale nie tylko. Jedną z jego konsekwencji jest odejście JMMY'iego z LX Team. Dlaczego? - Po prostu chcę dla chłopaków jak najlepiej. - powiedział mi wymijająco.

Dazoo prowadzący turniej NFS: Shift w kategorii juniorów :P
Żegnamy się z Ligą Cybersport.

.
Na koniec pozostaje nadzieja, że Need For Speed: Shift JEST lepszy, chociażby przez to, że ma tryb LAN. Pozytywne zdanie o grze prezentuje nasz Krzysztof "Chris" Sojka. Poczekamy, zobaczymy. Tymczasem zapraszam Was na wywiad z Łukaszem Leśniewskim. Co o finale Ligi, nowym NFS'ie i innych kwestiach sądzi nasz lecho? Przekonacie się za kilka dni.

Ostateczna klasyfikacja:
1. smender
2. Nadol
3. Bulczi
4. lecho
5/6. Krzycho / Grzeynick
7/8. MAJKEL / JMMY
9/12. Ingwe / Daeron / Chemik / TomekMistrz